Słyszałaś o takim powiedzeniu, że słowami można bardziej zranić, a nawet zabić niż czynem? Czy wiesz, jak potężną moc mają słowa i jak wiele można dowiedzieć się o innych ludziach słuchając co mówią? I jak możesz zmienić się całkowicie jakość Twojego życia, zmieniając tylko słowa, których na co dzień używasz? 

Dzisiaj przyjrzymy się słowu: poświęcać się.

Jakiś czas temu odwiedziła mnie znajoma. Rozmawiałyśmy przy rumiankowej herbacie o swoim macierzyństwie. Opowiadałam jej jak wielki sukces osiągnęliśmy wspólnie z moim mężem, ale przede wszystkim Olivierem – naszym synem. Oli ma autyzm. Mieliśmy to szczęście, że mieszkaliśmy w Gdańsku, w którym znajduje się najlepszy instytut dla dzieci z autyzmem i Zespołem Aspergera w Europie. Replika najlepszego takiego instytutu na świecie, który znajduje się w USA. Dzięki 5-letniej, ciężkiej i systematycznej pracy, nasze dziecko przeistoczyło się z chłopczyka, który walił głową w ścianę i nie było z nim prawie żadnego kontaktu, w chłopca, który jest ponad przeciętnie rozwinięty w tym społecznie. Taka terapia miesięcznie kosztuje 7000 zł, a nasze dziecko uczęszczało do instytutu przez 5 lat. Poza tym terapia trwała nawet wtedy, gdy Oli nie był w instytucie. Musieliśmy nauczyć się bycia terapeutami dla własnego dziecka, a to nie lada wyzwanie. Oli nie miała beztroskiego dzieciństwa. Przypominało ono raczej ciężką harówę. Nie ma czego zazdrościć… Na koniec naszej rozmowy, znajoma powiedziała:

Naprawdę musieliście wiele poświęcić. – bardzo mnie zdziwiło to stwierdzenie. Niczego nie poświęciłam, zaangażowałam się! Urodziłam dziecko, które dość wcześnie, dzięki mojemu uporowi, zostało prawidłowo zdiagnozowane. Autyzm Oliviera nie był dla mnie problemem, ani dowodem potwierdzającym moje przekonanie, że jestem beznadziejną mamą. Autyzm mojego syna był kolejnym wyzwaniem, któremu chciałam (chciałam nie musiałam) sprostać. Zależało mi, żeby Oli, gdy odejdę z tego świata prowadził samodzielne, szczęśliwe życie. Z pełną odpowiedzialnością podjęłam się tego zadania. Czy musiałam? Nie, nie musiałam. Mogłam oddać go do domu dziecka lub do adopcji. Porzucić, zabić. Albo nic z jego autyzmem nie robić. Miałam wiele możliwości, dokonałam wyboru. Chciałam, żeby moje dziecko było samodzielne i szczęśliwe. Zdecydowałam, a jak zdecydowałam to się zaangażowałam. Niczego nie poświęciłam – zaangażowałam się! Zaangażowałam emocje, czas, siły, wiedzę, pieniądze w ratowanie mojego dziecka. I osiągnęliśmy sukces. 

Widzisz różnice między poświęciłam się, a zaangażowałam? 

Między: ojojoj poświęciłam się, a teraz zero wdzięczności, a wzięłam swoje życie w swoje ręce i zaangażowałam się? W pierwszym przypadku stajesz się ofiarą. Przytrafiło Ci się kuku i teraz cierpisz, zmuszasz się, a to takie niesprawiedliwe. Poświęcając się oczekujesz wdzięczności. Angażując się wchodzisz w rolę kreatorki, odzyskujesz siłę sprawczą. Świadomie podejmujesz decyzję i jesteś jej konsekwentna. Przestajesz być aktorką i stajesz się reżyserką. To ogromna różnica! Poświęcenie jest gotowością poniesienia ofiary. Jeśli się poświęcasz Ty jesteś ofiarą. A jeśli żyjesz w przekonaniu, że jesteś ofiarą nie ma bata, żebyś byłą szczęśliwa i miała fajne życie. Będziesz w nieskończoność użalać się nad sobą, wymagać od innych wdzięczności, pielęgnować poczucie krzywdy.

Dochodzi do takich absurdów, że rodzice potrafią powiedzieć – poświęciłem czas na zabawę z dzieckiem – serio? aż tak cierpisz bawiąc się z własnym dzieckiem? Albo pracownik mówi – poświęciłem dużo czasu na wykonanie polecenia szefa – serio? Twoja praca to kara czy może jest Twoją decyzją? 

Wchodzenie w rolę ofiary niesie wysokie koszty: poczucie krzywdy, poczucie bycia wykorzystywaną, poczucie niesprawiedliwości, poczucie niewdzięczności – po co Ci to? Jeśli chcesz prowadzić bardziej szczęśliwe życie zamień słowo poświęcam na angażuję – od razu zobaczysz różnicę!

Jeżeli chcesz praktycznie wykorzystać siłę słów i zamienić te, które rujnują Ci życie, na takie, dzięki którym będziesz bardziej szczęśliwa, zapisz się na listę osób zainteresowanych kursem online Przekonaj się!

Enjoy Yourself!

Vika Nova 

 

Z ogromną przyjemnością pomagam Polkom kreować życia, o jakich marzyły.