Co za debil! Zaparkowałam, owszem trochę krzywo, a gość wysiada z samochodu i wyzywa mnie od głupich. Jakby sam zawsze doskonale parkował. Nie pozostałam mu dłużna i też go z nawyzywałam.

Właśnie otrzymałam powiadomienie, że znajoma na Facebooku prowadzi live. Wchodzę ciekawa co takiego chce swoim widzom przekazać i doznaję szoku… Znajoma przez 10 minut jedzie do nas po gościu, który śmiał ją nazwać głupią. Wyzywa go od najgorszych kończąc tym, że nie pozwoli sobie na hejt.

Smutne to, bo sama zhejtowała go tysiąckrotnie bardziej. Dlaczego? Otóż jednym z 3 przekonań, na których jest zbudowane nasze piekło, jest to, że oczekujemy od ludzi, aby zawsze i wszędzie byli fair, wobec innych, ale wobec nas szczególnie. Jeśli nie zachowają się wobec nas tak jak oczekujemy, mamy licencję na potępienie. A wtedy jedziemy po bandzie nie przebierając w słowach i czynach. Zgodnie z zasadą: widzisz drzazgę w oku drugiego, a w swoim nie dostrzegasz belki. 

To przekonanie powoduje, że umiemy wspaniale wytłumaczyć i usprawiedliwić swoją agresję, hejt, przemoc nie widząc, że często stajemy się jeszcze gorsze od osoby, ze strony której według nas, doświadczyłyśmy niesprawiedliwości. 

Jakie są jeszcze przejawy potwierdzenia, że to przekonanie dominuje w naszym życiu? Kilka przykładów:

  1. Kiedy dziecko uderzy inne dziecko, mama lub tata daje mu “klapsa”. Dziecko nie zachowało się tak, jak tego oczekujemy, więc mamy prawo dać mu wpiernicz. I nie ma znaczenia, że przemocą karzemy je za przemoc. Ono nie ma prawa tak się zachowywać, a ja jak najbardziej jako rodzic mam prawo. Chore, niesprawiedliwe, nieuczciwe. 
  2. Kiedy maż wkurzy się na żonę i skrytykuje ją, ona nie pozostaje jemu dłużna. Wyciągając sprawy sprzed lat, udowodniające jego beznadziejność. Kłótnia i obrzucanie się wzajemnie błotem, murowane. Dziecinne, raniące obie strony, bezsensowne.
  3. Kiedy sąsiad hałasuje choć prosiliśmy o cisze też wymaga kary. Dlatego warto na niego donieść lub otruć mu psa.
  4. Kiedy kierowca zajedzie komuś drogę musi usłyszeć jaki z niego debil, frajer i zobaczyć fuck’a.
  5. Kiedy koleżanka koleżance w pracy zwróci uwagę, bo ta nie wykonuje swoją pracę prawidłowo, należy zniszczyć jej życie, bo suka nie będzie zwracać uwagi, ani mówić co mam robić.

I znów mogłabym wymieniać tysiące sytuacji z życia wziętych, pokazujących jak często naszym życiem, zachowaniem i reakcjami rządzi jedno z trzech rujnujących przekonań: Wszyscy bezwzględnie i zawsze muszą zachowywać się wobec siebie uczciwie i sprawiedliwie, a w szczególności wobec mnie, a jeśli nie, to muszą ponieść karę. Jeśli Bóg/życie/ nie wymierzy tej kary, mam prawo zrobić to sama.

Konsekwencją utrzymywania i pielęgnowania tego przekonania jest stosowanie przemocy, agresja, złość, mszczenie się. To z kolei prowadzi do innych, bardziej niebezpiecznych konsekwencji: konfliktów z samą sobą, z innymi i z prawem.

Nie ma dziecinnego tłumaczenia: on/ona zaczęła. Jeśli nadal będziesz zwalczać zło złem, niczym nie będziesz różnić się od innych agresorów i hejterów. Uświadomienie sobie, że świat i ludzie nie zawsze postępują uczciwie i sprawiedliwie jest zbawienne ponieważ daje Ci wybór reagowania w bardziej zdrowy dla siebie i innych sposób. Masz prawo odczuwać niesprawiedliwość, złość i rozczarowanie, to naturalne. Masz też prawo reagować agresją, hejtem i przemocą, tylko po co? Zastanów się jakie krótkofalowe i długofalowe konsekwencje ponosisz za takie reakcje.

Żeby zmienić świat, należy zacząć od siebie.

Jeśli posiadasz takie przekonanie i zdajesz sobie sprawę z jego niszczących i niebezpiecznych konsekwencji i chciałabyś, abym pomogła Ci rozprawić się z nim raz na zawsze, zapisz się na listę osób zainteresowanych kursem Przekonaj się!